niedziela, 13 kwietnia 2014

SZÓSTY- Agnieszka Lingas-Łoniewska

Autorka: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Tytuł: Szósty
Liczba stron: 334
Okładka: Miękka
Wydawnictwo: REPLIKA

Opis:"W szóstym dniu Bóg stworzył człowieka - mężczyznę i kobietę. W szóstym dniu… odbiorę Ci życie, bo ja jestem twoim Bogiem…" To motto seryjnego zabójcy, który poluje na zielonookie blondynki. Sprawę prowadzi Śląska Grupa Śledcza pod dowództwem inspektora Marcina Langera. Pomaga mu profilerka - Alicja Szymczak. Okazuje się, że tych dwoje łączy nie tylko praca ale i przeszłość, chociaż jeszcze nie zdają sobie z tego sprawy. Inspektora Langera z zbójcą łączy jeszcze więcej...(źródło empik.com)

 

Sama nie wiem dlaczego zwlekałam z lekturą "Szóstego", ale wiadomym jest, iż prędzej czy później i tak sięgnę po każde dzieło, które wyszło spod ręki pani Lingas. Nie ma po prostu innej opcji, bo ta kobieta pochłonęła mnie w całości i nie wytrzymam bez jej historii wzbudzających tyle skrajnych emocji, że się w głowie nie mieści. Tym bardziej, że książki pani Agnieszki są na bardzo wysokim poziomie, co przywróciło moją wiarę w polskich autorów. 



  
Agnieszka Lingas-Łoniewska, wrocławianka. Od kilku lat tworzy prozę głównie dla kobiet, jest autorką m.in. takich powieści, jak: Bez przebaczenia, Zakład o miłość, trylogia Zakręty losu, W szpilkach do Manolo i wielu innych. 

Górny Śląsk. Tam poznajemy inspektora Marcina Langera (tak, to ten młodszy brat Michała Langera z powieści "W zapomnieniu"), który właśnie zajmuje się sprawą seryjnego mordercy zielonookich blondynek. Jego ofiary są porywane, przetrzymywane, gwałcone i szóstego dnia pozbawiane życia.  Kiedy sztab ludzi nie pomaga, śledztwo niczego nie wykazuje...Langer bierze do pomocy panią psycholog-Alicję Szymczak. 

„Bo byliśmy sobie przeznaczeni. Było to nam pisane. Od zawsze. Z głębi serca. Umysłu. I tego, czego nie da się ogarnąć, ani zrozumieć. Bo nie wszystko jest takie, jakim się wydaje, nie wszystko jest oczywiste i zrozumiałe. Ale jedno jest pewne. To, że świat jest pokręcony, rodzi mnóstwo zła, okrucieństwa i chorych rzeczy. Ale rodzi także przyjaźń, zaufanie, zrozumienie i miłość. Tak mocną i szczerą, że pokona wszystko to, co wydaje się na pozór,silniejsze. I tego właśnie doświadczyliśmy. I będziemy dalej doświadczać. Do końca życia. Ty i ja. Razem. Już zawsze”  

Jednak psycholog i inspektor poznali się wcześniej. Oboje są tego pewni. Te dziwne uczucie tak zwanego deja vu, ta dziwna intuicja "przecież znam tego człowieka"...To nie daje im spokoju, aż do pewnego momentu..

„Bo nie wszystko jest takim, jakim się wydaje, nie wszystko jest oczywiste i zrozumiałe. Ale jedno jest pewne. To, że świat jest pokręcony, rodzi mnóstwo zła, okrucieństwa i chorych rzeczy. Ale rodzi także przyjaźń, zaufanie, zrozumienie i miłość. Tak mocną i szczerą, że pokona wszystko to, co wydaje się na pozór silniejsze.”  

Dokładnie. Nie wszystko jest takim, jakim się wydaje. Marcinowi również się wydawało, że ujarzmi swoje wewnętrzne głosy, że uda się mu zapomnieć o tym dziwnym uczuciu, jakim darzy Alicję..Jednak ono przeradza się w coś większego. Ale o tym poczytacie sobie sami! 

Przez dwie, czy trzy strony...Nie byłam pewna, czy książka przypadnie mi do gustu. Jak mogłam być tak głupia? Powieść okazała się tak dynamiczna, tak wciągająca, tak ciekawa...To jest właśnie to co kocham u pani Agnieszki. Od "Obrońcy Nocy" tego mi przez chwilę brakowało, ale nie na długo.  Jak zwykle Łoniewska łączy gatunki, co jej bardzo dobrze wychodzi. Dlaczego? Bo nie miewamy wrażenia, że coś jest niedopracowane. A wręcz mamy odczucie, że przeżywamy to wszystko z bohaterami. Uczucia, strach, emocje, szczęście, ból...Wszystko w jednej i przyjemnej dawce, jaką jest książka. I ciepłym zaskoczeniem było zawitanie u starszego Langera i jego rodziny. :) No i nie zdradzę kto okazał się Szóstym!

"Szósty" to powieść, której zdecydowanie nie możemy omijać obojętnie. Chociaż same nazwisko autorki powinno nam wystarczyć. Mimo, że okładka nie przyciąga to warto się pokusić o tę pozycję. Romans, sensacja, kryminał i bardzo smaczna nutka erotyzmu..To to, czego my czytelniczki pragniemy i za to należą się gromkie brała dla pani Agnieszki. 

moja ocena: 6/6