Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ludka Skrzydlewska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ludka Skrzydlewska. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 października 2020

Negatyw szczęścia: fine #2 - Ludka Skrzydlewska

 

Autorka: Ludka Skrzydlewska

Tytuł: Negatyw szczęścia: fine

Cykl: Negatyw szczęścia tom II

Liczba stron: 368

Moja ocena: 5/6

 O intrydze wujek Google wypowiada się tak: „[…] chytre, podstępne działanie, zwykle przez wzajemne skłócenie jakichś osób, zmierzające do osiągnięcia jakiegoś celu”. W takim nastroju przenosimy się ponownie do włoskiego, gorącego Mediolanu w drugiej części Negatywu szczęścia: fine, drugiego tomu spod pióra Ludki Skrzydlewskiej (tutaj dla spóźnialskich link do pierwszego tomu: klik).

czwartek, 1 października 2020

Negatyw szczęścia: Inizio #1 - Ludka Skrzydlewska

 

Autorka: Ludka Skrzydlewska

Tytuł: Negatyw szczęścia: Inizio

Cykl: Negatyw szczęścia tom I

Liczba stron: 424

Moja ocena: 5-/6

 

 

Jestem takim typem czytelnika, który jak już pokocha pióro danego autora, to nie ma przebacz. Akurat w tym przypadku, zachowanie jest czarno-białe. Albo się podoba, albo nie wracam. Chyba, że najdzie mnie na dzień dobroci, daję kolejną szansę. Jednak mój książkowy nos przeważnie (żeby nie skłamać, że zawsze!) podsuwa mi same smaczki. I tak, kreacje szyte z liter, zlepek słów i zdań przez Ludkę Skrzydlewską są smaczkiem.

niedziela, 5 lipca 2020

"Po godzinach" Ludki Skrzydlewskiej, czyli jak przepadłam na kilka wieczórów.




Autorka: Ludka Skrzydlewska
Tytuł: Po godzinach

Liczba stron: 568

Moja ocena: 6/6



Macie czasami tak, że sięgniecie po pozornie zwyczajną historię, a ona wyjątkowo cudownym zrządzeniem losu okazuje się wręcz skrytym skarbem, za okładką, która trochę kusi, ale nie zdradza, jaka to zasadzka czeka na nas w środku? Miałam tak z jedną powieścią, którą do tej pory wspominam i bardzo ubolewam nad faktem, że nie powstały jeszcze kolejne części. Amber autorstwa Gail McHuhg. Drugą, która wspięła się na piedestał i zajęła cieplutkie miejsce historii, o której szybko nie zapomnę, stała się „Po godzinach” spod pióra Ludki Skrzydlewskiej.