Tytuł: Zło czai się wszędzie
Liczba stron: 216
Okładka: Miękka
Wydawnictwo: DOLNOŚLĄSKIE
Opis: Ekskluzywny hotel na malutkiej malowniczej wysepce wydaje się idealny na wakacje. Herkules Poirot ma nadzieję odetchnąć od napięcia i odpowiedzialności związanej ze swoim zawodem. Ale ledwie przybywa na miejsce, wyczuwa kłębiące się emocje, zazdrość, ambicję. Źródłem tych napięć jest piękna Arlena Stuart. Kiedy w grocie na plaży znajdują ciało zamordowanej Arleny, niewiele osób - szczególnie niewiele kobiet - czuje żal czy zaskoczenie. (źródło empik.com)
Tym razem mój wybór padł na królową kryminałów, Agathe Christie. Obawiałam się tego spotkania, dlatego odwlekałam je jak najdłużej się dało. Ostatnio w blogosferze na pęczki było recenzji na temat historii, jakie ta autorka wysnuła, więc zwróciłam się sama do siebie "a czemu by nie spróbować teraz?". Złapałam książkę z półki i byłam uradowana, że w niej znajdę słynnego detektywa, którego prawie każdy czytelnik chwali. A czy ja go obdarzyłam sympatią?