Moje kochane robaczki. Od kilku dni mam wielki dylemat i tak chodzę, i chodzę do księgarni i nie wiem co począć. Tak się składa, że mam do wyboru dwie książki i nie wiem, którą z nich kupić. Taka sytuacja, że muszę wybrać i jak na niezdecydowaną kobietkę przystało, po prostu...nie wiem.
1. "Sto imion" Cecelia Ahern
2. "Na krawędzi nigdy" J.A. Redmerski
Zatem...Dopomożecie w wyborze? Co Waszym zdaniem warto szybciej przeczytać, a może co niekoniecznie?
Z góry dziękuję za drobną pomoc. :)