czwartek, 7 maja 2015

Rozstańmy się na rok - Taylor Jenkins Reid

Autorka: Taylor Jenkins Reid
Tytuł: Rozstańmy się na rok
Liczba stron: 304
Moja ocena: 5+/6
Wydawnictwo: Amber
Premiera: 5.05.2015
 
Relacje międzyludzkie są dosyć skomplikowaną sprawą, szczególnie jeśli chodzi o związki. Nieważne, czy chodzi o małżeństwo, długoletni związek albo o pierwsze młodzieńcze amory. Schemat przeważnie jest taki sam. Sielanka, motylki, wielka miłość i plany. Przyzwyczajenie, otwartość, brak kompromisu, szczerość zanika, coś się kruszy, coś się psuje...Bach! Rozstajemy się na zawsze. Jednak Lauren wraz z Ryanem postanowili rozstać się tylko na rok. Czy to poskutkowało?
 
Lauren pokochała Ryana jedenaście lat temu, kiedy to była jeszcze studentką i miała całe życie przed sobą, którego drogę obrała właśnie z tym mężczyzną, który porwał jej serce. A następnie dziewięć lat temu stał się jej mężem i uwielbianym członkiem jej rodziny. Jednak czas robi swoje, a para zakochanych w sobie gołąbków, stała się walecznymi orłami. Działają sobie na nerwy, dokuczają na każdym kroku, oskarżają się nawzajem i kłócą o to, kto nie zadzwonił dziś po mechanika. Zamiast bliskości i porozumiewania się bez słów, nastała osobność i dalekość. Postanawiają rozstać się na rok, gdzie przez dwanaście miesięcy nie mają prawa się ze sobą kontaktować, ale za to...mogą robić wszystko, czego ich dusza zapragnie. 

Na wstępie wspomnę, że pani Taylor Jenkins Reid tą jedną książką wkradła się do mojego serca i z utęsknieniem będę poszukiwać jej innych perełek. Autorka napisała świetną powieść o życiu małżeńskim i nie jest to coś, w stylu poradnika. Jest to powieść prawdziwa i szczera do bólu. Może dla niektórych czytelników działania bohaterów w stylu swingersów, aczkolwiek nie do końca za aprobatą drugiej połówki, mogą wydać się absurdalne. Ale takie jest życie i mnie to osobiście nie przeszkadzało w lekturze, a tym bardziej- dodało jej realizmu. 

Jeżeli chodzi o bohaterów, to skradli oni moje serce. Dlaczego skradli? Bo Reid nie wykreowała barwnie tylko Ryana i Lauren, ale obok nich przedstawiła nam również Rachel, Charliego, babcię Lois i Leslie. I z ręką na sercu, bez słodzenia(!)...każdy z nich mógłby być moim przyjacielem i był nim w trakcie lektury. Naprawdę. Uwielbiam, gdy w książkach odnajduję takie postacie, jakie z wielką chęcią powołałabym do życia w naszym codziennym świecie i spędzałabym z nimi czas. I nie wiem dlaczego, ale takim moim ulubieńcem stał się Charlie. To taka męska wersja mnie, tak troszkę ;)

Tej książki się nie czyta. Ją pochłania się niemalże w całości, strona za stroną i nie ma się dosyć. I to wszystko dzięki lekkości, z jaką Taylor Jenkins Reid  buduje powieść, rozdział za rozdziałem, zdanie za zdaniem, słowo za słowem, aż do samej kropki. Ach, no i pochwalę (a co!) wydawnictwo Amber, bo nie wiem dlaczego tak do końca, ale okładki, jakie ostatnio wprowadzili, bardzo mi się podobają. Bije od nich takie ciepełko.

Rozstańmy się na rok jest opowieścią o życiu. O mnie i o Tobie. O nas. Sprawia, że się w niej zakochujemy, a dlaczego? Bo jest tak bliska i szczera, ale i podnosząca na duchu. Naprawdę polecam.

Za "rozłąkę" z bohaterami serdecznie dziękuję wydawnictwu Amber

27 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie prawdziwe książki, w których każdy odnajdzie część siebie. Zapisuję sobie tytuł. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również :)Chętnie zatem przeczytam!

      Usuń
    2. Naprawdę warto, mam nadzieję, że się nie zawiedziecie, Dziewczyny! :)

      Usuń
  2. Książkę mam już na półce, ale jeszcze jej nie czytać, choć zamierzam, dlatego cieszy mnie Twoja pozytywna recenzja. Mam nadzieję, że i ja będę zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pozostaje mi czekać na Twoją recenzję Cyrysiu, mam nadzieję, że wywrze ona na Tobie takie wrażenie, jakie wywarła na mnie. :)

      Usuń
    2. Też mam taką nadzieję :)

      Usuń
  3. Kontrowersyjny temat, od razu przypominają mi się Rachel i Ross z Przyjaciół. Sama nie zdecydowałabym się na taki krok, ale książkę mogłabym przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzadko kto w sumie zdecydowałby się na taki krok :D

      Usuń
  4. Aż muszę sięgnąć po tę książkę przy najbliższej okazji! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie książki, które się pochłania. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe rozwiązanie, taka roczna przerwa ;) chętnie sięgnę, jestem ciekawa, jak czuli się bohaterowie po rozłące :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cóż za intrygująca fabuła :) Nie wiem, czy potrafiłabym się rozstać z moim Karolem na rok... Jesteśmy razem trzy lata i czasami się sprzeczamy, jak wszyscy, ale jeden dzień bez niego i usycham :D Jestem ciekawa, jak poradziło sobie to małżeństwo :) Widać, że książka skradła Twoje serduszko, będę ją miała na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciebie i Twojego Karola w życiu nie podejrzewałabym o taki krok, byście byli ostatnimi na liście ze wszystkich par, jakie znam :D

      Usuń
  8. Skoro ta książka zbudziła w Tobie tyle emocji to jestem jej bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna recenzja.Książkę mam w planach,ta okładka taka ładna.. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. O jej. Wiesz, nie miałam pojęcia, że coś takiego w ogóle pojawiło się na rynku wydawniczym, bo jeśli o Amber chodzi to śledzę tylko nowinki odnośnie ich NA i YA. A tu proszę, taka pozycja mogła mi przelecieć przed oczami. Dziękuję za zwrócenie uwagi! :) Takiej ładnej książce chętnie poświęciłabym wolną chwilę. ;)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepadam za podobnymi historiami, więc na pewno nie przejdę obok niej obojętnie :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba powinnam zapisać sobie ten tytuł:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wahałam się nad tą książką i jej przeczytanie odłożyłam na później, Ale po Twojej recenzji wiem, że czym prędzej powinnam do tego wrócić.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wydaje mi się z Twojego opisu, że to piękna i mądra książka :) a takie warto czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię tak wciągające lektury, a i sama fabuła brzmi ciekawie. Tytuł zapisany. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie jestem jakoś specjalnie zainteresowana tą książką :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli udało Ci się przetrwać cały mój wpis, pozostaw po sobie dodatkowo ślad, a będę Ci niezmiernie wdzięczna. Każdy komentarz jest bezcenny, to daje mi siłę i motywację, bo piszę nie dla siebie, ale dla Was. Z góry serdecznie dziękuję! ♥