niedziela, 31 maja 2015

Czy warto czynić dobrze?

Autorka: Jojo Moyes
Tytuł: Razem będzie lepiej
Liczba stron: 464
Moja ocena: 6/6
Wydawnictwo: Znak Literanova

Żyjemy w takich czasach, gdzie zwykła, ludzka pomoc, bezinteresowność czy altruizm są niemalże zjawiskami zaskakującymi. Teraz przeważnie widząc poszkodowanego, obcy człowiek prędzej przebiegnie obok, aniżeli pomoże czy się zainteresuje sytuacją. A więc czy wato być optymistą, pomagać i wierzyć w lepsze jutro?



W sytuacji Jessiki Thomas mógłby się postawić każdy. Beznadziejna praca, jeszcze gorsza płaca, miliony obowiązków na głowie, zapotrzebowanie na umiejętność "jak zdobyć wiele za minimalną cenę", dwójka dzieci, w tym trudny nastolatek, psia mordka do wykarmienia (choć w przypadku Normana, to mogłabym napisać określenie nieco mniej pieszczotliwe), a w skrzynce listy tylko rachunkowe. Jednak z tego złego, zawsze znajdzie się coś dobrego, a tym okazał się matematyczny talent jej córki, Constanzy. A za tym idzie olimpiada matematyczna, w której kusząca jest nagroda pieniężna. I to właśnie ona staje się celem rodziny Thomasów, jednak po drodze spotykają Eda, którego realia życia codziennego kompletnie różnią się od ich własnych. I jak się okazuje, nieznany mężczyzna, przeżywający własne perypetie życiowe, staje się kołem ratunkowym tej zwariowanej rodzinki. 

Nazwisko autorki obiło mi się o uszy nie raz, nie dwa. Jednak jakoś nigdy nie mogłam się przekonać, nie mogłam sięgnąć po jej twórczość, zawsze znalazło się coś ważniejszego. Ale jak to bywa ze mną, prędzej czy później biorę się za coś nowego. I wiecie co Wam powiem? Panią Moyes chyba pokochałam całym sercem. 

Moyes pisze lekko, Moyes pisze bajecznie, Moyes tworzy prawdziwe i piękne historie, a zarazem straszne. Straszne, dlaczego? Dlatego, że uzależniają, wciągają i pożerają czytelnika, aż ten nie jest w stanie myśleć o czym innym, niż opowieść, w którą się wgłębił. 

Uwielbiam Jess. Optymistka-realistka, nieco szalona, zabawna i szczera. Kompletnie nieirytująca, a właśnie taka, z którą z chęcią byś się wybrała na jakiegoś drinka czy kawkę. 
Ed, no muszę przyznać, że polubiłam tego faceta. Z resztą, jakich ja bohaterów płci męskiej nie darzę sympatią? Ale Edzio jest świetny, ma swoje chimerki, ale w sumie za to idzie go pokochać.
Co do dzieci Jessiki, dwa przeciwieństwa, ale jakże sympatyczne. Nie da się ich nie lubić, po prostu. 
Brawa, jeszcze raz brawa dla Jojo Moyes za wykreowanie tak różnych, prawdziwych i sympatycznych bohaterów, z którymi przeżywanie codzienności jest wielką przyjemnością!

Powieść czyta się sama, zaskakuje, wzrusza, śmieszy, a chwilami sprawia, że czytelnik ma ochotę wejść w świat wykreowany przez autorkę i palnąć przysłowiowo w "łeb" niektórych! 

Razem będzie lepiej to historia zwykłych ludzi, którzy oczarowali mnie i oczarują Ciebie! Pokażą, że cokolwiek by się nie działo, zawsze znajdzie się wyjście.

Za przezabawną podróż do Szkocji dziękuję uprzejmości Wydawnictwa Znak Literanova

PS Na dniach będziecie mogli wygrać właśnie egzemplarz Razem będzie lepiej. Bądźcie czujni, Kochani!