czwartek, 23 lipca 2015

Zapowiedź! "Plan Be" autorstwa Anny Tymko

Słyszeliście już o Annie Tymko? 
Ja nie znam jeszcze jej twórczości, ale czekam niecierpliwie, bo wydawnictwo Amber 
proponuje nam swój własny, polski debiut w postaci Planu Be.

"Plan Be to wartko napisana, z dużą dozą humoru, a jednocześnie życiowa powieść, w której może rozpoznać się wiele kobiet. 

Anita i Krzysztof, małżeństwo z dziesięcioletnim stażem, ma sławę, pieniądze i społeczne uznanie. Można przypuszczać, że osiągnęli wszystko to, czego ludziom potrzeba do pełni szczęścia. Jednak cieniem na ich małżeństwie kładzie się obsesyjna zazdrość Anity. Któregoś dnia Krzysztof poznaje znajdującą się na rozdrożach własnego życia rudowłosą Agatę.  Wiedziona chęcią odwetu Anita wymyśla intrygę, która ma na zawsze wyeliminować rywalkę z ich małżeństwa.

Plan Be pozwala z innej perspektywy zobaczyć mechanizm działania zazdrości, która prowadzi bohaterów do niechybnej zguby."

Jak myślicie, czy Anicie uda się pozbyć Agaty? Coś mi się wydaje, że znam takie osóbki, które mogłyby być Anitą i Krzyśkiem. Jestem ciekawa czy mam rację!
 

14 komentarzy:

  1. Z zapowiedzi zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co już się orientuje to jest ciekawie :)

      Usuń
  2. Już słyszałam o książce, ale wydaje się bardziej w stylu mamy niż moim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie jest okej, zobaczymy jak dalej się potoczy :)

      Usuń
  3. Również nie znam twórczości tej autorki, ale zapowiedź "Planu Be" brzmi kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe, czy sama bym się rozpoznała wśród tych kobiet!

    OdpowiedzUsuń
  5. Niewiarygodne. Zazwyczaj, jeśli jest już tego typu historia, to główną bohaterką jest taka przykładowa Agata, a Anita stanowi zło wcielone, w postaci czarnego charakteru. Ciekawe, że teraz jest obraz odwrotny. Będę wyczekiwać recenzji!
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, Sherry! Aż specjalnie dla Ciebie napiszę ją szybciej :)

      Usuń
  6. Nie słyszałam wcześniej o tym tytule.
    Ciekawy chwyt marketingowy: "Dziewczyna z okładki Wysokich Obcasów". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, masz rację! Nawet o tym tak nie myślałam :D

      Usuń
  7. myslę ze mogłaby mi się spodobać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc nie ma na co czekać, tylko brać w łapki i czytać! :D

      Usuń

Jeżeli udało Ci się przetrwać cały mój wpis, pozostaw po sobie dodatkowo ślad, a będę Ci niezmiernie wdzięczna. Każdy komentarz jest bezcenny, to daje mi siłę i motywację, bo piszę nie dla siebie, ale dla Was. Z góry serdecznie dziękuję! ♥